U pianka akustyczna taty w sklepie

Home / Biznes i praca / U pianka akustyczna taty w sklepie

Jak byłam jeszcze małą dziewczynką, pamiętam, że mój tata prowadził sklep, w którym było mnóstwo ciekawych rzeczy. Wtedy zazwyczaj nie rozumiałam tego, do czego one służą, więc sama wymyślałam im jakieś zastosowanie. Bardzo lubiłam przebywać w taty sklepie, ale nie mogłam tam niczego dotykać. Wiadomo – małe dziecko, dużo różnych przedmiotów. Mogło to się zakończyć katastrofą, tym bardziej przy klientach. Jednak kiedy wchodziliśmy na zaplecze, tata pozwalał mi oglądać wszystkie rzeczy na magazynie.

Lubiłam oglądać pianki akustyczne

pianka akustycznaCiągle go pytałam do czego służy pianka wygłuszająca. Nie chciałam mu uwierzyć, że można mieć pokój obity taką fajną, miękką pianką! I do tego na zewnątrz nic z niego nie słychać. Brzmiało to świetnie dla kilkuletniego dziecka. Poprosiłam tatę, aby taka mata akustyczna znalazła się na ścianach mojego pokoju. Wtedy tata próbował mnie zniechęcić – wymyślał jakieś wymówki, które w ogóle mnie nie przekonywały. Ja byłam już zdecydowana – mata wygłuszająca ma być u mnie w pokoju i tyle. Zrezygnowany tata tłumaczył, że taka mata jest droga, że jeśli chcę, to wymyśli jakąś alternatywę, ale na pewno nie wytapetuje mi tym całego pokoju. Wtedy nie rozumiałam w ogóle przeznaczenia tych rzeczy, dla mnie po prostu były nowe, miłe i ciekawe, więc zgodziłam się na to. Jakiś czas później w moim pokoju na jednej ze ścian pojawiły się panele akustyczne. Bardzo się cieszyłam, choć nie była to ta pianka akustyczna, która mi się tak podobała i miała kształt małych piramidek. Jednak i tak zawsze przed snem, zanim się położyłam, stawałam na łóżku i wyciągałam ręce do ściany pokrytej panelami, żeby ją pogłaskać. Była taka inna i oryginalna!

Pamiętam, że jak przyprowadziłam koleżanki do siebie, to mi jej zazdrościły, choć one pewnie jeszcze mniej wiedziały o piance. One chciały mieć różowe pokoje, pełne księżniczek na plakatach i pluszowych, miłych zabawek. Mój pokój był zwykły – niebieski, prosty, a jedna ściana była czarna dzięki tym panelom. Nie wyglądał na pokój małej dziewczynki, ale dla mnie był najlepszy!