Moja wycieczka z przedszkola, którą pamiętam do dziś

Home / Edukacja i kursy / Moja wycieczka z przedszkola, którą pamiętam do dziś

Gdy byłem w przedszkolu, miałem jedna wycieczkę, która bardzo wpłynęła na moje dzisiejsze życie. Gdy byłem w przedszkolu był rok 1995. Komputery wtedy dopiero wchodziły do powszechnego użytku i praktycznie nikt nie miał czegoś takiego w domu. Więc gdy poszliśmy na wycieczkę do takiej serwerowni, która była właśnie w Bydgoszczy miałem oczy jak pięć złotych i wiedziałem co będę robił w przyszłości.

Przedszkole – co ja zapamiętałem z tego miejsca?

Przedszkole bydgoszczPrzedszkole miało tę serwerownię jako takiego sponsora więc byliśmy tam od czasu do czasu. I już wtedy miałem słoik z koślawo napisanym na kartce, którą przykleiła mi do niego mama napisem „komputer”. Zbierałem zbierałem przez kilka lat. Aż w końcu byłem w stanie sobie kupić jakiś tam podstawowy komputer (który w tamtych czasach i tak był szczytem marzeń) Wiele osób, które dostawało wtedy komputer pierwsze co to zaczynało od gier. Ja pierwsze co to poprosiłem tatę, żeby kupił mi jakiś program na dyskietce do programowania i zacząłem swoją przygodę. Odpowiednie książki, informacje i uczyłem się programować w C. Okazało się, że jest to bardzo fajny język, i już w 5klasie umiałem bardzo dużo i z tego języka i z kilu innych, webowych. Dzisiaj pracuję jako czołowy programista w dużej firmie, której jestem współzałożycielem i zarabiam na tym, na co nakierowałem mnie moje Bydgoskie dobre przedszkole, za co jest bardzo wdzięczny.

Wiadomo, że gdybym nie miał pociągu do tego, to bym i tak nie uczył się tak namiętnie. Jednak udało mi się rozbudzić pasję, która do dzisiaj nie gaśnie, co oznacza tylko, że jest naprawdę silna.